czwartek, 31 marca 2016

Szczerość.

                                Ta... szczerość.
Temat, o którym warto wspomnieć...
Mówią ,że szczerość nie zna granic.
Co prawda, tak jest, tylko problem jest wtedy, kiedy druga osoba tej szczerości nie docenia.

Ja tak mam... jestem jedną z wielu osób, która mówi wszystko dosłownie szczerze.
Zawsze jak powiem to co myślę, to osoba ta już mnie nie lubi.
Ale to jej sprawa. Moim zdaniem powinniśmy mówić szczerze, a jak ludzie tego nie docenią to są ciebie nie warci. Po prostu.

Ale jednak.. nie można być aż tak szczerym...możemy wtedy zranić jakąś osobę.I ta osoba pomyśli ,że jesteś chamska itp...

Myślę,że rozumiesz ?



Dzisiaj taki krótki post. Pisze go późno więc dlatego.
Dobranoc i miłego dnia :) 

wtorek, 2 lutego 2016

Depresja

Cześć. Dzisiaj temat o którym ciężko mi pisać... Depresja.

Nie będę pisała teraz mojego życiorysu, abyście wiedzieli dlaczego choruję i jak to się stało.
Ponieważ napisałam o tym na moim drugim blogu (link jest obok).

Ok przejdźmy do tematu.
Depresja... ciężka choroba, w moim przypadku ciężka bardzo.
Jest to zaburzenie psychiczne. Osoba chorująca na depresję, ma obniżony nastrój, jest się smutnym, najbardziej normalnie czynności które dotychczas nie miały problemu , właśnie sprawiają takiej osobie ciężar i niechęć.
Przychodzą nam do głowy myśli samobójcze, ale to jest bardzo normalne jeżeli chodzi o tą chorobę .
Ale myśli samobójcze i tak wtedy wymagają leczenia farmakologicznego, gdy to nie pomoże to nawet i leczenia w szpitalu psychiatrycznym.

Są oczywiście różne rodzaje depresji:
Depresja reaktywna: Zazwyczaj jest powodem straty kogoś ważnego dla tej osoby.
Depresja endogenna : Jest to wtedy już choroba psychiczna, najczęściej spowodowana przez jakieś złe,przykre wydarzania życiowe. Taka osoba myśli o śmierci, ma obojętne uczucia, wszystko jej jedno, pojawia się utrata masy ciała, bezsenność.
Depresja maskowana:Czasem trudno powiedzieć o takiej osobie,że ma depresję, ponieważ objawy są takie nietypowe. Bóle głowy, słaba pamięć itp...

Jeżeli się obawiacie, że może chorujecie na takie coś, to tutaj podam wam najczęstsze przyczyny pojawiania się depresji:
-zły sposób myślenia
-Wspominanie złych,smutnych rzeczy.
-Częste kłótnie w domu.
-Psychiczne znęcanie się nad człowiekiem.

A depresja doprowadza do tego,że osoba po prostu izoluje się od świata realnego, z nikim nie rozmawia ( czasem mówi sam do siebie) Nie wychodzi np. ze swojego pokoju. Wyłącza się z całego świata.

Nie myśl sobie teraz, że już masz depresję czy coś.
Bo często młode osoby, wmawiają sobie w głowę,że maja depresję. Bo chłopak rzucił dziewczynę, i już świat się zawala itp... Albo mama nie kupiła najnowszego telefonu na święta czy na coś.
Matko ! ludzie. Takie rzeczy to nie depresja za tydzień wam przejdzie.

Ja jednak bardzo dużo przeszłam jak na swój wiek, i byłam u psychologa, potem u psychiatry.
Nie mówię nikim o tym, no ale już jak taki temat to trzeba.
Ja niestety choruję. Dopiero ogólnie depresja mi się pogłębia, ze mną jest z dnia na dzień coraz gorzej. W szkole na przykład nikomu nie mówię o tym, bo po co ?
I jest mi trudno, ponieważ nie chcę aby niektórzy z mojej klasy przygnębiali się moim smutkiem i użalaniem się nad swoim życiem. Jest mi trudno udawać uśmiechnięta osobę. Bardzo trudno!

Te wszystkie objawy, definicję itp.. na temat depresji, pisałam z głowy , z doświadczenia i z tego co powiedziała mi pani psycholog i pan psychiatra.


                                  Trochę się rozpisałam. Ale ten temat jest dla mnie bliski bo sama przez to przechodzę. A więc Pozdrawiam i pa.

czwartek, 7 stycznia 2016

Bądź sobą^^

Zauważyłam,że coraz więcej ludzi... zazwyczaj ci młodsi, nie potrafią być sobą.
Ja nie rozumiem...

Często jest to tak, że jakaś osoba chce zaimponować innej grupie i zachowuje się tak jak oni...
Mówi jak oni, zachowuje się jak oni, zamienia styl taki jak oni... zmienia całe swoje życie.
Taka osoba potem zaczyna się w tym wszystkim gubić, nie wie kim tak naprawdę jest.
Chce do tego powrócić, lecz nie potrafi... myśli sobie, że jest postacią stworzoną przez tamtą grupę.  

Sama przez to przechodziłam... chciałam być jak inni ale, pomyślałam, że jestem od nich lepsza !
Uwierzyłam w to, i po czasie powróciłam do siebie :)

Ale też są takie sprawy,że osoba która ma swój styl, charakter, jest inna niż wszyscy... nie chce tego ujawniać. Myślała żeby założyć np. żółtą sukienkę... ale potem powiedziała:
-nie.. bo co inni powiedzą? :( stanę się pośmiewiskiem... ubiorę się tak aby nie wyróżniać się z tłumu.

To jest BŁĄD !

Bądź sobą.. jeżeli lubisz się tak ubierać, to się tak ubieraj :) 
A jeśli ktoś cię wyśmieje to ty się śmiej z tej osoby... że ty nie wyglądasz jak wszyscy a ta osoba chodzi tak bo inni też.

Przez bycie innym od reszty jesteś niepowtarzalna i wartościowa :) 

Ja tez kiedyś popełniłam błąd...
Ja mam styl Rockowy, ogólnie słucham Rocka i wychowałam się na takiej muzyce.
Ubieram się na czarno i z charakterkiem ;) czyli Glany, tattoo choker, za duże bluzki itp...

Potem mnie obgadywali... Bardzo się tym przejmowałam  :( 
No ale ja nie będę się zmieniać i nie porzucę tego co kocham... niech ludzie sobie mówią !

Mam na nich wyrąbane xD No tak... teraz ogólnie jestem sobą już na 100% Nawet moja mama powiedziała, że w końcu odzyskała dawną Natalię :)

Jestem bardzo wyluzowaną osobą... czasem za bardzo :D
Ignoruję tych którzy mnie obgadują i pokazuję im FUCKA no i mam wyrąbane na nich...

Moje motto na dziś:
,,Zawsze bądź sobą,wyrażaj siebie, miej wiarę w siebie, nie poszukuj ludzi sukcesu po to aby stać się kopią ich osobowości"


 No myślę, że weźmiecie to pod uwagę :) 
                                                      Dzięki i BAY^^.            |   
JPG.  \ | /




środa, 6 stycznia 2016

Zaakceptuj siebie!

Wiele osób nie akceptuje siebie... mówią, że są nieładni, grubi itp...
Niektórzy dostają nawet przez to depresji...

                                                  Powiem ci tak droga osobo :
Bóg cię takim stworzył, musisz uwierzyć w siebie... nie ma ludzi brzydkich !!! każdy jest piękny na swój sposób!!! i każdy ma kompleksy itd... Ale musisz iść przez życie jako zadowolona z siebie osoba !!! a nie użalasz się wszystkim, że jesteś brzydka, gruba, i nie wiadomo jeszcze jaka!!! 
A jeżeli jesteś już przy kości to zamiast płakać nad sobą, to ogarnij się i np.: zdrowo się odżywiaj, ćwicz, trenuj, biegaj... Bo to nie przyjdzie od tak z nieba i będziesz szczupła !!! 
Na to co się pragnie trzeba ciężko zapracować i wierzyć w siebie, że uda ci się to !!.

Ale znam tez takie przypadki w których już zaczyna się choroba... wiem to już inna sprawa. 
Mówię o chorobie jaką jest ,,Anoreksja" Człowiek strasznie chudy, ma niedowagę, tłuszczu w sobie 0%... I taka osoba stoi przed lustrem i mówi, że jest gruba... pokazuje że tu ma za dużo i tam...
No w tedy to już serio przerasta wszystko...Ale to już jest choroba, inna sprawa... Ale tylko tak chciałam wspomnieć.

                                                        Więc tak.. jeżeli masz problemy takie, że nie akceptujesz swojego wyglądu... to musisz działać... Wiara w siebie jest tutaj najważniejsza!! A jeżeli ktoś cię wyzywa, że jesteś taka i taka... to pocałuj taką osobę w D**E i powiedz ,, patrz na siebie nie na mnie'' i odejdź z uśmiechem na twarzy. I nie przejmuj się takimi osobami.
                                                                           Myślę, że coś tam pomogłam...
                                                                  Pozdrawiam !!!